Spekulanci giełdowi i skutki ich działań

Co jakiś czas w mediach słyszymy o spekulantach giełdowych i takie określenie pojawia się najczęściej w jednoznacznie negatywnym kontekście. Czy słusznie? Odsądzanie spekulantów od czci i wiary jest dość powszechne wśród dziennikarzy telewizyjnych czy prasowych, aczkolwiek osoby znakomicie zorientowane w rynku wiedzą świetnie, że obecność spekulantów na giełdzie jest całkowicie naturalna.

I co istotne, nie istnieją żadne normy czy mechanizmy, które pozwalałyby na ich wyrugowanie z giełd. Co więcej – często nikomu się to nie opłaca, ponieważ spekulanci potrafią giełdzie pomóc.

Zarabianie na wahaniach

Spekulant na giełdzie jest jednym z inwestorów, jednakże jego strategia działania różni się nieco od tej jaką dysponują inni inwestorzy. Najczęściej spekulacja zakłada podjęcie w krótkim czasie serii działań, pozwalających na zarobienie pewnych sum i chwilową zmianę sytuacji na giełdzie.

Spekulanci najczęściej zarabiają na wahaniach kursów cen walut w momentach niepewności, w szybkim tempie skupując je lub sprzedając. Eksperci szacują, że zachowań spekulacyjnych w tym zakresie dopuszcza się rosnąca grupa inwestorów na giełdach.

Zagrożenia spekulacji

Czasami w wyniku działań spekulacyjnych mogą się jednak wydarzyć rzeczy, które zachwieją podstawami giełdy, a nawet całych gospodarek w znacznie większym stopniu. Taka „codzienna” spekulacja raczej nie wyrządza większych szkód, ponieważ jej efekty są szybko korygowane przez rynek finansowy i mechanizmy samej giełdy.

Jednakże czasami mamy do czynienia ze zjawiskami tak zwanych baniek spekulacyjnych i to już zupełnie inna sytuacja. Bańki takie są w stanie doprowadzić do realnych krachów o wielkich skutkach.

.