Bessa, czyli czerwony niepokój

Spadki nigdy nie kojarzą się dobrze, zwłaszcza w świecie związanym z ekonomią i gospodarką. Spadek na giełdzie to niemal zawsze straty dla inwestorów i dla spółek. Są to jednak sytuacje nieuniknione, bo nigdy nie jest tak, by sytuacja komfortowa i idealna utrzymywała się cały czas. Wahania są rzeczą wpisaną w ekonomię i rynek, a już w ogóle w giełdę, która zalicza się do obszarów najmniej przewidywalnych.

Jej działanie miewa rozmaity charakter. Może się zdarzyć, że nastąpi rozciągnięte w czasie zjawisko bessy.

Giełda w letargu

Bessa to negatywny trend giełdowy, którego symbolem jest niedźwiedź. Jak już wiemy, symbolem przeciwieństwa bessy, a więc hossy, jest byk.

Śpiący niedźwiedź wydaje się w tym momencie sensownym skojarzeniem, ponieważ życie na giełdzie w czasie bessy rzeczywiście mocno spowalnia. Pogarszają się nastroje inwestorów, którzy często w pośpiechu wyprzedają akcje, aby jeszcze cokolwiek na nich zarobić. Niektórzy z nich muszą jednak przełknąć gorzką pigułkę strat i nie ma na to rady.

Czerwień razi w oczy

Tablice giełdowe w czasie bessy są zdominowane przez inny symbol spadków, a więc czerwień.

Z punktu widzenia gospodarki może to być niepokojące o tyle, że giełdę możemy traktować jako swego rodzaju barometr dla nastrojów rynkowych. Jeśli inwestorzy nie są zadowoleni z sytuacji, a giełda pokazuje nam spadki, to dla rządzących konkretny sygnał, że z gospodarką mogą być jakieś problemy. Najczęściej w warunkach stabilnego rozwoju bessa występuje rzadziej i trwa krótko – i jest to również rzecz całkowicie naturalna. .